Wyręcz Patryka

Dzika reprywatyzacja trwa. Patryk Jaki obiecywał ustawę reprywatyzacyjną, która ją zakończy. Nie dotrzymał słowa: miesiące mijają i wciąż można zgodnie z prawem zwracać budynki z lokatorami, którzy lądują na bruku!

Możemy z tym skończyć zmieniając jedną ustawę. Pomóż nam skierować ją do Sejmu.

Co się działo dotąd?

Zgodnie z naszymi wyliczeniami, warszawska reprywatyzacja dotknęła już ponad 50 000 osób. Wielu z nich wyeksmitowano z mieszkań, przez co lądowali na bruku lub zostali z wielotysięcznymi długami.

Co chcemy zmienić?

Chcemy nakłonić Sejm do przyjęcia przygotowanej przez nas nowelizacji ustawy o gospodarce nieruchomościami, która uniemożliwi władzom miast zwracanie "w naturze" kamienic, w których mieszkają lokatorzy.

Dlaczego zmiana jest potrzebna?

Możliwość zwracania budynków razem z ludźmi jest największą patologią warszawskiej reprywatyzacji. Lokatorzy w żargonie handlarzy roszczeń są określani jako „wkładka mięsna”, której należy się pozbyć, by móc czerpać zyski z otrzymanej nieruchomości. Skończmy z tym tu i teraz!

Poznaj historie lokatorów

Jolanta Brzeska

W historii kamienicy przy ul. Nabielaka 9 i jej mieszkańców typowe schematy przeplatały się ze szczególną perfidią i okrucieństwem po stronie reprywatyzatorów. Kamienicę po ogromnych zniszczeniach odbudowywali w czynie społecznym zwykli warszawiacy, wśród nich rodzice Jolanty Brzeskiej. W podziękowaniu za wysiłek przy odbudowie dostali tam lokale komunalne. Przez ponad pięćdziesiąt lat życie toczyło się tam spokojnie do czasu, gdy po „swoje” upomnieli się reprywatyzatorzy. Przejęli budynek i od razu zaczęli wyrównywać swoje „krzywdy” nie uznając umów najmu lokatorów zamieszkujących budynek i naliczając im czynsz karny w wysokości całkowicie nieosiągalnej dla gorzej sytuowanych osób. Cel był jasny – wykurzyć mieszkańców jak najszybciej, sprzedać mieszkania, cieszyć się z ciężko wypracowanego zysku.

Po jakimś czasie w sprawie ujawnił się duet dwóch panów M. – Marka i Huberta, którzy w swoim arsenale mieli również inne metody niż podwyżki czynszów, takie jak piłowanie drzwi wejściowych do mieszkania państwa Brzeskich… Jolanta Brzeska nie chciała zginąć w bezimiennym tłumie tysięcy lokatorów wyrzucanych ze swoich mieszkań przez warszawskich reprywatyzatorów. Po przejęciu kamienicy przez spadkobierców byłych właścicieli i pierwszych agresywnych działaniach postanowiła wziąć sprawę w swoje ręce i walczyć. Razem z grupą znajomych dotkniętych reprywatyzacją założyła Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów. Starała się nagłośnić problem reprywatyzacji w mediach, zarzucała bezczynność miejskim urzędnikom, udzielała porad prawnych innym lokatorom w trudnej sytuacji. Przez nieudolność Policji i Prokuratury musimy uciąć tę historię w tym miejscu. Wiemy tylko, że skończyła się ona bestialskim morderstwem w Lesie Kabackim, morderstwem nie przypadkowej osoby, a czołowej działaczki warszawskiego ruchu lokatorskiego.

Jolanta Brzeska


Marta Pyzel

Gehenna lokatorki prywatnej kamienicy na warszawskiej Pradze-Południe zaczęła się w styczniu 2013 r. Urzędnicy nie poczuwali się do odpowiedzialności za ich umowy najmu pomimo że lokatorzy otrzymali przydział mieszkania od Gminy. Prywatni właściciele kamienicy utrudniali mieszkańcom dostęp do lokalu i uprzykrzali życie lokatorom na różne sposoby: likwidując toaletę, odłączając wodę, zastraszając.

W czerwcu właściciele sprzedali kamienicę spółce Inter-Construction. Firma nigdy nie podała lokatorom konta na które mógłby być wpłacany czynsz. Wzywała lokatorów do opuszczenia lokali, choć nie było wyroków eksmisyjnych. Mieszkańcom odebrano dostęp do lokali, a także do rzeczy, które w nich były przechowywane. Nie czekając na wyrok eksmisyjny deweloper rozpoczął fizyczną rozbiórkę kamienicy. Rzeczy lokatorów zostały wyrzucone na podwórko i leżały tam przez zimę bez żadnego zabezpieczenia. Policja odmówiła jakiejkolwiek reakcji. Lokatorzy stali się bezdomni. Aktywnie działa z Komitetem Obrony Praw Lokatorów i udziela porad prawnych innym osobom w trudnej sytuacji mieszkaniowej.

Marta Pyzel


Marek Orłowski

W 2014 r. kamienica przy Lutosławskiego 9 trafiła w ręce rodziny spadkobierców byłych właścicieli budynku, którzy szybko zabrali się do pracy i zaczęli na wszystkie możliwe sposoby (włącznie z agresją słowną i fizyczną) utrudniać życie mieszkańcom. Nowi właściciele zdecydowali, że w pierwszej kolejności pozbędą się najsłabszych mieszkańców , w tym chorego na cukrzycę Marka Orłowskiego.

W maju 2015 r. pan Marek został pobity, a wszystkie jego rzeczy znajdujące się w mieszkaniu wyrzucone na śmietnik (na zdjęciu pan Marek po opisanym zajściu). Policja zawiadomiona o dzikiej eksmisji (bez udziału komornika) nie tylko nie przeprowadziła żadnych działań, które mogłyby powstrzymać właścicieli, ale zatrzymała pana Marka, wsadziła do radiowozu i wywiozła daleko od miejsca zdarzenia. Ostatnie miesiące życia pan Marek spędził jako bezdomny. Pomimo pomocy ze strony lokatorów kamienicy, niestety nie przeżył zimy... Sprawą kamienicy przy Lutosławskiego 9 z inicjatywy lokatorów i MJN zajmuje się teraz Komisja Weryfikacyjna.

Marek Orłowski


Na jakiej podstawie opiera się nowelizacja?

Ochrona lokatorów jest konstytucyjnym obowiązkiem władz publicznych

Zgodnie z art. 75 Konstytucji "Władze publiczne prowadzą politykę sprzyjającą zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych obywateli, w szczególności przeciwdziałają bezdomności, wspierają rozwój budownictwa socjalnego oraz popierają działania obywateli zmierzające do uzyskania własnego mieszkania."

Odmowa zwrotu budynku w naturze ze względu na cel publiczny istnieje w polskim prawie

Została ona wprowadzona tzw. małą ustawą reprywatyzacyjną. Rozwiązanie to zostało przy tym zaakceptowane przez Trybunał Konstytucyjny. W wyroku z lipca 2016 r. stwierdził, że potrzeba ochrony lokatorów i wynikające z Konstytucji obowiązki państwa w tym względzie (...) w połączeniu z racjami ekonomicznymi i społecznymi rozstrzygają o uznaniu kontrolowanego przepisu za zgodny z Konstytucją.

Nowelizacja nie pozbawia spadkobierców byłych właścicieli ich roszczeń

Ogranicza ona jedynie uprawnienie do otrzymania budynku w naturze. Po wprowadzeniu w życie proponowanych przez nas przepisów, "dekretowcom" nadal przysługiwać będzie cały wachlarz równoległych roszczeń, na podstawie których będą mogli domagać się wypłaty odszkodowań.

Wyślij list do posłów!

Zajmie ci nie więcej niż 30 sekund!

Od:  

Do:

Temat: Skończmy z oddawaniem budynków z lokatorami!

Szanowna Pani Posłanko, Szanowny Panie Pośle,

Z pewnością znane Pani/Panu są patologie warszawskiej reprywatyzacji. Przez ostatnie lata dowiedzieliśmy się o nich bardzo wiele - przez publikacje prasowe, działalność miejskich aktywistów oraz przesłuchania przed Komisją Weryfikacyjną. Wciąż jednak w rozwiązywaniu problemów reprywatyzacji w Warszawie najmniej słyszalny jest głos tych, którzy są prawdziwymi ofiarami tego procederu - lokatorów budynków znajdujących się na zreprywatyzowanych nieruchomościach.

Zgodnie z wyliczeniami Stowarzyszenia Miasto Jest Nasze, warszawska reprywatyzacja dotknęła ponad 50 tys. lokatorów. Wielu z nich zostało wyeksmitowanych ze swoich mieszkań, często bez prawa do lokalu socjalnego. Ci, którzy nie mieli dokąd pójść, wylądowali na bruku. Bardzo wielu z nich musi dziś mierzyć się z wielotysięcznymi długami, wynikającymi z podwyżek czynszów, opłat sądowych i komorniczych – długami, których nie będą w stanie spłacić do końca życia.

Jest jednak szansa, aby jednym ruchem ukrócić najbardziej dotkliwe w skutkach konsekwencje reprywatyzacji i poprawić los lokatorek i lokatorów zreprywatyzowanych budynków. Potrzebna do tego jest dobra wola oraz inicjatywa ustawodawcza.

Dlatego też przekazuję projekt nowelizacji ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. 1997 nr 115 poz. 741). Nowelizacja ta uniemożliwi władzom Warszawy zwracanie, w drodze reprywatyzacji, kamienic, w których mieszkają lokatorzy. Zmiana zaledwie dwóch artykułów tej ustawy znacznie rozszerzy ochronę ich praw i tym samym ukróci patologię, z którą mieliśmy do czynienia w ostatnich latach.

Proponowany projekt znajduje się na stronie: http://www.wyreczpatryka.pl/projekt-nowelizacji.pdf

Z poważaniem,


Organizator akcji

Kontakt: kontakt@miastojestnasze.org